Dziś był na inspekcji w naszym Kiosku robot pana Google i dość mocno mnie zaindeksował... Przyznaję, że jakoś dziwnie się poczułam. Co za szalony robot! Najpierw sprawdzał moje atrybuty i znaczniki. Myślał, że to znaczniki META, a to były moje osobiste znaczniki, więc dałam mu kopa na START.
Potem okazało się, że chodziło mu o jakieś ważne atrybuty ALT i TITLE. Moje dwa atrybuty akurat inaczej się nazywają. Może nie będę zbyt skromna ale wielu mężczyzn stwierdziło, że mam niezłe atrybuty! Gdy już sytuacja się wyjaśniła, odetchnęłam nimi z ulgą…
Na koniec odesłałam robotowi Pana Google nasz odsyłacz i przekierowałam go dalej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz